
Woda w Parku Mużakowskim jest kolejną „farbą” używaną przy malowaniu parkowych pejzaży. Rozlana w jeziora ma otwierać przestrzeń, tworzyć rozświetlone sceny, a jej spokojna tafla – być lustrem dla otoczenia. W formie rzeki ożywia krajobraz i dodaje dynamiki. Książę Pückler wykorzystywał elementy natury w sposób jak najbliższy ich oryginałom, prezentując je w najkorzystniejszy sposób, tworząc swoją „uszlachetnioną naturę”. Istotnym było też przestrzeganie praw natury i ukrywanie ludzkiej ingerencji. Twórca parku uważał, że największy sukces osiąga ten ogrodnik, który potrafi najlepiej przekonać swojego gościa, iż obcuje on z nienaruszoną naturą.
W najbliższym otoczeniu Nowego Zamku, tzw. Parku Zamkowym, woda jest jednym z głównych motywów kompozycji. Znajdują się tu: Nysa Hermanna (od imienia twórcy parku), Jezioro Lucie (od imienia żony twórcy) i Jezioro Dębów (od otaczających drzew). Nysa Hermanna jest główną osią całego systemu wodnego w tej części parku. Meandruje, wije się i leniwie zakręca w naturalny dla płaskiej doliny Parku Zamkowego sposób.
W kilku miejscach jej nurt rozbijany jest z kaskadami, które dodają krajobrazowi wymiaru dźwiękowego i wprowadzają ciekawą dynamikę. W dwóch miejscach rozlewa się w wyżej wspomniane jeziora, których linia brzegowa urozmaicona jest licznymi zatoczkami i półwyspami. Zabieg sprawia, iż trudno uchwycić, gdzie dokładnie się kończą, a gdzie zaczynają, tworząc iluzję wielkości. Cała ta idylliczna naturalność jest w rzeczywistości starannie skomponowana i ukrywa ludzką ingerencję.